Sunday, 10 July 2016

Sposób na cukrzycę – najnowsza książka dr. Romana Pawlaka


Mam przyjemność przedstawić Państwu najnowszą książkę doświadczonego dietetyka i naukowca, dr. Romana Pawlaka, a dotyczącą cukrzycy.

Cukrzyca jest jedną z najpowszechniejszych i najbardziej niebezpiecznych chorób przewlekłych. Obecnie nazywana pierwszą niezakaźną epidemią na świecie. Szacuje się, że na naszej planecie żyje 387 milionów osób cierpiących na cukrzycę, z czego 179 milionów, czyli prawie połowa, pozostaje niezdiagnozowana. W Europie 23% przypadków śmierci spowodowanych cukrzycą występuje u osób, które nie ukończyły 60. lat.

Lektura książki pomoże poznać istotne elementy stylu życia mające ogromne znaczenie w profilaktyce cukrzycy i dostarczy Czytelnikowi argumentów opartych na współczesnych badaniach naukowych, które potwierdzają, że większość przypadków cukrzycy można wyleczyć. Autor szeroko omawia czynniki profilaktyki powikłań cukrzycowych. Podpowiada jak zmodyfikować dietę, by obniżyć stężenie glukozy we krwi, jakie pokarmy rzeczywiście szkodzą diabetykom oraz jakie suplementy diety powinni stosować chorzy na cukrzycę.

Proponowany przez dr. Pawlaka program zdrowotny nie wymaga kosztownych leków, długotrwałych pobytów w szpitalach ani skomplikowanych zabiegów operacyjnych. To proste, sprawdzone sposoby, które konsekwentnie wprowadzane wywierają uzdrawiający wpływ na zdrowie i samopoczucie.

Książka liczy 74 strony. Do nabycia u wydawcy.

Dr Roman Pawlak jest profesorem odżywiania i dietetyki na East Carolina University w Greenville w USA. Studia doktoranckie ukończył na University of Southern Mississippi. Na swojej uczelni wykłada: Nutrition and disease (Odżywianie a choroby), Vegetarian Nutrition (Dietetyka wegetariańska), Life cycle Nutrition (Odżywianie w różnych etapach życia) i Nutrition Science (Dietetyka w ujęciu naukowym). Dr Pawlak jest członkiem American Society of Nutrition i American Dietetic Association. Był członkiem ekspertów komisji Evidence Analysis przy American Dietetic Association dotyczącej diety wegetariańskiej. Szczególnym zainteresowaniem profesora Pawlaka jest profilaktyka dietetyczna realizowana w oparciu o działalność kościołów i placówek społecznych. Roman Pawlak jest autorem książek: “Sposób na cukrzycę”, “Zatrzymać młodość”, “I am the Lord who heals you”, “W obronie wegetarianizmu”, “Zdrowe odżywianie bez tajemnic. Jak w gąszczu informacji o dietach zachować zdrowy rozsądek”, “Jestem mamą. Jestem wegetarianką” oraz współautorem książki “Matka wegetarianka i jej dziecko”. Badania naukowe dr. Pawlaka opublikowane są w amerykańskich i międzynarodowych pismach naukowych, takich jak Nutrition Reviews, American Journal of Preventive Medicine, European Journal of Clinical Nutrition i Journal of Nutrition Education and Behavior.

Agata Radosh
siegnijpozdrowie.org



Source link

Artykuł Sposób na cukrzycę – najnowsza książka dr. Romana Pawlaka pochodzi z serwisu Super Majice - Moje miejsce na ziemi.



from
http://www.super-majice.com/sposob-na-cukrzyce-najnowsza-ksiazka-dr-romana-pawlaka/

Saturday, 9 July 2016

4 rzeczy, które denerwują w fit dziewczynach


Podziel się na Facebooku

Tweet (Ćwierkaj) na Twitterze

Wszystkie je kiedyś widziałyśmy. Te perfekcyjnie wypielęgnowane, uśmiechające się do sałatek wyznawczynie jedynie słusznych, zabójczych treningów. W sportowych ciuchach i z bidonem w dłoni dziarsko maszerują do swojego raju – na siłownie. Podejrzewam, że większość z Czytelniczek, w tym i ja, radośnie nazywają siebie fit dziewczynami. I to prawda! Jest kilka rzeczy, które odróżnia nas od innych. Jednak niektóre sprawy bywają … denerwujące! Dziś chciałabym porozmawiać właśnie o tym, dlatego lojalnie Was uprzedzam. Jeżeli zamierzasz przeczytać ten wpis musisz uzbroić się w kilka niezbędnych rzeczy:

  1. Bo w innym wypadku nie wytrzymasz atmosfery tego tekstu.
  2. Krem na zmarszczki. Przykro mi, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że będziesz się uśmiechać albo, o zgrozo, nawet śmiać! Zmarszczki mogą być efektem ubocznym i ja nie ponoszę za to odpowiedzialności. Sorki :)
  3. Duuuuuużo dystansu. Nawet jeżeli go masz, to weź jeszcze więcej, tak na zapas.

Masz to wszystko? W takim razie zapraszam! Oto 4 rzeczy, które denerwują w fit dziewczynach.

Nic nie mogą

Powszechnie przecież wiadomo, że zdrowy styl życia to pasmo udręk i wiecznych ograniczeń. Istnieje teoria, że filozofia bycia fit bazuje na niekonwencjonalnej radości Arthura Schopenhauera. W momencie kiedy zaczynasz żyć zdrowo z miejsca dostajesz kartę klubową stowarzyszenia „Ograniczenia bez granic”. Nie dla fit dziewczyn wyjścia ze znajomymi czy randka w restauracji! Nawet ich o to nie pytaj. Odpowiedź na wszystko brzmi NIE. Przecież na każdym rogu czają się niezdrowe kalorie. Poza tym, prawdziwa fit dziewczyna wieczorem musi zameldować się na siłowni. A Ty niemądry, zwykły człowieku proponujesz wyjście do baru. Nocna impreza? Przecież to zaburza cykl snu, a sen to podstawa zdrowia! I nie próbuj tłumaczyć, że raz nie zawsze, że świat się nie skończy a jednorożce nie wyginą. One nic nie mogą. Rozumiesz? NIC.

 Wszystko wiedzą

Przeczytałaś ostatnio ciekawy artykuł na temat wpływu niektórych zbóż na nasze zdrowie i chciałabyś porozmawiać o tym przy herbacie? Zapomnij. Co Ty wiesz o życiu prosta istoto! Tylko fit dziewczyny mają prawo zgłębiać tajniki zbilansowanej diety. Twój mózg nie jest odpowiednio przystosowany jeżeli nie spożywasz posiłków w idealnych odstępach czasu. Nieważne co przeczytałaś, co ktoś Ci powiedział i ile w tym prawdy. Tylko one wiedzą wszystko na temat zdrowego stylu życia. Ty się przymknij i słuchaj. Chociaż z góry wiadomo, że to temat nie dla Ciebie. One wiedzą lepiej.

Mają monopol na treningi

Właśnie zaczęłaś biegać i opowiadasz światu jak cudownie wpływa to na Twoje samopoczucie a co więcej, na Twoje pośladki? No chyba do końca oszalałaś! Ty i ćwiczenia? Nie masz prawa! W Twoim wypadku jedyny dopuszczalny ruch to wchodzenie po schodach, oczywiście nie wyżej niż na drugie piętro. I nawet nie próbuj nieśmiało wychodzić ze stwierdzeniem, że przecież każdy kiedyś zaczynał. A skoro każdy to one też. No wyobraź sobie że nie. One urodziły się w butach do biegania i to w trakcie kiedy ich rodzicielka szła na fitness. Po porodzie owinięto je w ręcznik sportowy a babcia po kryjomu zamiast czekolady dawała im odżywki białkowe. Niestety, w fit skórze trzeba się urodzić. Więc zjeżdżaj z tej bieżni!

Udzielają porad

Wszystkim i na każdy temat. W końcu wiedzą wszystko. Na sam Twój widok znają Twoje wymiary z numerem buta włącznie. Już dawno obliczyły Ci BMI i zapotrzebowanie kaloryczne. Zanim dobrze weszłaś do pokoju już trzymasz w ręku spersonalizowany plan treningowy a także jadłospis wraz z listą zakupów. Nie musisz się o nic martwić! One wszystko Ci wyjaśnią, dzwoń i pisz jak tylko masz pytania! Jasne, nie mają wykształcenia sportowego i nie uczęszczały na żadne kursy, ale kogo to obchodzi? One doskonale znają temat! Czytały już książki kilku popularnych trenerek no to wszystko wiedzą, prawda? To nic, że wcale nie prosiłaś o radę. Im to nie przeszkadza.

Dla mojego świętego spokoju, czas na kilka słów wyjaśnienia. Wpis powstał we współpracy z dziewczynami do przesady fit, które dość często spotykam na żywo jak i w internecie. W ten sposób chciałam zwrócić Waszą uwagę na kolejne skrajności. Sama lubię myśleć o sobie w kategorii fit dziewczyny, wiec absolutnie nie chcę nikogo obrażać. Moim celem jest uświadomić wszystkim, że nie ma sensu zachowywać się jak fit sekta na owsiankowym haju :)

Jak to wygląda u Was? Czy tak jak ja spotykacie dziewczyny przesadnie fit? A może same kiedyś wpadłyście w tą pułapkę? Ja sama przeszłam przez etap udzielania niepotrzebnych rad! I okazało się, że dopiero kiedy przestałam się wymądrzać ludzie zaczęli pytać mnie o zdanie. Pochwalcie się jak to jest u Was!

Pozdrawiam,

Martyna

Szczotka Ikoo do włosów

Let’s block ads! (Why?)



Source link

Artykuł 4 rzeczy, które denerwują w fit dziewczynach pochodzi z serwisu Super Majice - Moje miejsce na ziemi.



from
http://www.super-majice.com/4-rzeczy-ktore-denerwuja-w-fit-dziewczynach/

Friday, 8 July 2016

MÓJ TRENING NA JĘDRNE POŚLADKI!


Podziel się na Facebooku

Tweet (Ćwierkaj) na Twitterze

Chciałam się z Wami podzielić swoim sposobem na trening pośladków. To nic nowego – ani ćwiczenia, które Wam przedstawię nie są z kosmosu, efektów też nie zobaczycie po jednym treningu 😉 . Jednak namawiam Was na przeczytanie tego wpisu i zapoznanie się z moją propozycją. Myślę, że nie będziecie żałować. :)

Zacznę od tego, jak zaczęła się moja przygoda z tego typu ćwiczeniami. Jakoś nie należałam do osób narzekających na tę część ciała, ale zawsze chciałam więcej ;). To znaczy, żeby pośladki były jeszcze bardziej kształtne, jędrne no i większe (lubię duże pupy 😉 ). Ćwiczyłam z różnymi trenerkami (oczywiście ich pupy musiały być dla mnie idealne, bo jak jakaś trenerka pokazuje mi ćwiczenia na pupę a widzę dwa flaki to z takich rezygnuję). Boginią w tym temacie stała się Mel B. Jej pupa jest idealna, ale przecież ona oprócz ćwiczeń ma jeszcze GENY, które są za to odpowiedzialne. Trening na pośladki z Mel B znam na pamięć. Ale z tego co wiem, powinniśmy decydować się na różne rodzaje ćwiczeń, ponieważ po pewnym czasie nasze ciało przyzwyczaja się do wykonywanego wysiłku i efekty stają w miejscu. Mając tego świadomość szukałam i szukałam i próbowałam innych zestawów treningowych. Niby były ok, efekty się pojawiały, ale u mnie w życiu też zaszły pewne zmiany..

Prawie rok temu urodziłam synka. No i zaczęło się.. Prysła bańka mydlana, że wrócę do regularnych treningów, a przynajmniej na razie. Dziecko na etapie nauki chodzenia jest tak absorbujące, że dobrze jak udaje mi się coś przełknąć w ciągu dnia. Poza tym pies, którego wielkość i żywotność (rasa labrador) sprawia, że kardio to ja mam codziennie (choć czasem to wygląda komicznie, bo jak człowiek pada na twarz ze zmęczenia to już nie wiadomo, kto kogo prowadzi na tej smyczy 😉 ). Jednak ja bez ruchu to jak ryba bez wody. Zaczęłam kombinować: ile w ciągu tygodnia jestem w stanie poświęcić czasu na treningi? Jaki trening pozwoli mi poczuć, że żyję nie tylko zakopana w pieluchach i bieganiu za dzieckiem? No i efekty.. Nie mam przecież czasu na monotonne, długie treningi, bo potem padnę na pysk do wózka, a mój synek w ekspresowym tempie nauczy się chodzić żeby wozić wykończoną mamę..

No i znalazłam! Odkryłam coś dla siebie :) Uwaga! Bo Ameryki nie odkryłam! 😉 Trening siłowy! Ćwiczenia skompletowałam sama i na pewno je znacie. Ciężar też dobrałam do swoich możliwości, ale trochę go podkręciłam, bo przy noszeniu dziecka człowiek od razu nabiera siły w łapach. I tak na ćwiczenia asymetryczne typu wykroki – po 2 kg na rękę, ćwiczenia z jednym obciążeniem to u mnie 8 kg. Jest to mój domowy sposób, bo nie mam czasu na latanie po siłowniach.

A oto mój zestaw ćwiczeń:
1. Dwa rodzaje wykroków:
– Wykrok z nogą opartą o krzesło – 2 serie po 15 powtórzeń na jedną nogę (w przeszłości miałam przez krótki czas problemy z kolanami, więc teraz dmucham na zimne i staram się nie obciążać ich gdy pracują w pojedynkę 😉 ).
– Wykrok tradycyjny do przodu (oczywiście obciążenie po 2 kg na rękę) – 2 x 15.
2. Kolejne – na pewno dobrze Wam znane ćwiczenie to przysiady. Wtedy używam obciążenia 8 kg i robię przysiady klasyczne, trzymając ciężar przed sobą na wysokości klatki piersiowej. Robię 3 serie po 15 powtórzeń.
3. Leżenie na plecach, nogi ugięte w kolanach – podnosimy miednicę do góry, (ciężar znajduje się na wysokości bioder) ściskamy pośladki i opuszczamy do pozycji wyjściowej (dla utrudnienia nie dotykamy podłogi – ale to dla chętnych 😉 ). Ja robię 3 serie po 10 powtórzeń.
4. Martwy ciąg – Pozycja wyprostowana, ciężar na wysokości bioder. Opuszczamy ciężar wzdłuż ciała, zachowując przy tym proste plecy i lekko ugięte kolana. Wracamy do pozycji wyjściowej. 3 serie po 15 powtórzeń.
5. Skłony w przód – analogicznie do martwego ciągu, ciężar na barkach i pochylamy się w przód, plecy proste, nogi lekko ugięte w kolanach przy pochyleniu – 3 x 15.

Tak wygląda mój trening na pośladki (mam nadzieję, że zrozumiale napisałam, bo nie jestem trenerką). Możecie ustalić kolejność ćwiczeń lub serie i powtórzenia według własnych możliwości (ja zaczynam i kończę wykrokami, żeby mi kolana nie pękły 😉 ). Mnie w tym momencie stać na tyle 😉 . Trzeba pamiętać, żeby każdy ruch wykonywać świadomie i bez pośpiechu. Wtedy na pewno nie zrobimy sobie krzywdy. Ten rodzaj treningu na pupę jest dla mnie idealny, bo nigdy jeszcze nie miałam takich zakwasów w tej części ciała. Poza tym pupa pompuje się w oczach ;). Ja dosłownie po paru treningach widziałam już efekty. Z tego co wiem, taki trening nie powinien być wykonywany codziennie. Trzeba dać mięśniom czas na regenerację. Ja robię go max. 2 razy w tygodniu. Zajmuje mi około 30 minut (pamiętajcie o rozgrzewce i końcowym rozciąganiu!). Myślę, że jest to świetny trening dla kobiet, które nie mają zbyt wiele wolnego czasu (nie tylko mam), a chcą widzieć szybkie efekty. U mnie stal rośnie w czterech literach 😉 .

Oczywiście nikogo nie zmuszam, ani strasznie nie namawiam na tego typu ćwiczenia. Pamiętajcie, że przed podjęciem każdej aktywności TRZEBA skonsultować się z lekarzem.A Wy macie swoje ulubione treningi, które stworzyłyście same? Może któraś spróbuje mój i na przykład po miesiącu wypowie się czy dla niej też jest odpowiedni. Czekam na Wasze propozycje. :)

Rośnijcie stalowe pośladki! Pozdrawiam, Ewa :)

Szczotka Ikoo do włosów

Let’s block ads! (Why?)



Source link

Artykuł MÓJ TRENING NA JĘDRNE POŚLADKI! pochodzi z serwisu Super Majice - Moje miejsce na ziemi.



from
http://www.super-majice.com/moj-trening-na-jedrne-posladki/

Wednesday, 6 July 2016

LIDL 07.07 – Kolekcja wakacyjna dla kobiet


Podziel się na Facebooku

Tweet (Ćwierkaj) na Twitterze

Uwielbiam te wszystkie specjalne oferty Lidla i wiem, że Wy rownież! Może nie zawsze można coś fajnego upolować, ale najczęściej udaje mi się kupić coś fajnego w bardzo dobrej cenie. Tak było w ostatnie ofercie Lidla, gdzie kupiłam dwie sukienki maxi, każda z nich po 25 zł. Teraz już wiem, że czuje się świetnie w długich sukienkach i już nie będzie mi szkoda kupić jakąś fajną maxi w wyższej cenie. Najbliższa oferta rusz 07.07 i już widzę, że jest w niej kilka perełek. Pokażę Wam te, które moim są najlepsze.

Zacznijmy od 3 sukienek maxi. Moim zdaniem dwie z nich są całkiem , całkiem. Beżowa i ciemna. Ta w kwiecisty wzór niekoniecznie mi się podoba. Tym razem cena za sukienkę, to 39 zł. Która Wam się podoba najbardziej?

maxi

W nowej ofercie pojawią się też 3 sukienki do kolana po 34,99 zł za sztukę. Niekoniecznie w moim stylu. Ale na żywo mogą wyglądać naprawdę świetnie. Wszystkiego dowiemy się jutro, jak zobaczymy kolekcję „na żywo”.

Uwielbiam spodnie haremki! W poprzedniej ofercie były takie jakieś „nijakie”. Te mają charakter. Te w kolorze khaki musza być moje! Prawda, że są świetne? Na dodatek ta cena – 24,99 zł. Aż żal ich nie kupić.

Jegginsy też są warte uwagi. Dwa wzory do wyboru. Niestety rozmiarówka zaczyna się od 36. Cena bardzo atrakcyjna, 29, 99 zł.

maxi

Oprócz tego w ofercie znajdziecie topy, leginsy, krótkie spodenki,świetne bluzki na krótki rękaw i wiele innych rzeczy. Nie chcę pokazywać Wam wszystkiego, żeby Wasza list znacznie się nie powiększyła. Resztę znajdziecie w gazetce na stronie lidla. Dajcie znać czy wybieracie się jutro na „polowanie” i jakie rzeczy znajda się w Waszym koszyku?

Jeżeli mieszkacie za granica i była już u Was ta oferta, koniecznie napiszcie jak rzeczy wypadają jakościowo i na co tak naprawdę pod tym względem warto zwrócić uwagę.

Ja chciałabym zdobyć beżową sukienkę maxi i haremki w kolorze khaki. Trzymajcie kciuki, żeby jutro tak po 10 te dwie rzeczy zachowały się gdzieś w koszu specjalnie dla mnie.

Pozdrawiam,

Dominika

Szczotka Ikoo do włosów

Let’s block ads! (Why?)



Source link

Artykuł LIDL 07.07 – Kolekcja wakacyjna dla kobiet pochodzi z serwisu Super Majice - Moje miejsce na ziemi.



from
http://www.super-majice.com/lidl-07-07-kolekcja-wakacyjna-dla-kobiet/

Tuesday, 5 July 2016

5 polskich trenerów motywujących do walki – DUŻO ZDJĘĆ!!!


Podziel się na Facebooku

Tweet (Ćwierkaj) na Twitterze

Jakiś czas temu pisałam o trenerkach fitness. Dziś przyszedł czas na trenerów. Przyjrzyjmy się dziś zatem panom i umilmy sobie dzisiejszy wieczór. Gwaantuję Wam, jest na kim oko „zawiesić” .

Dobry trener fitness zaprojektuje trening i dietę, poprawi technikę ćwiczeń, zmotywuje. Mam nadzieję, że do walki o piękne ciało przekonają cię dzisiejsi bohaterowie. Przyzjrzyjmy się im bliżej.

  1. JACEK BILCZYŃSKI

Autor bestsellerowych książek „FIT JEST SEXY!” oraz „FIT OD KUCHNI” i „FIT W PRAKTYCE”. Redaktor naczelny czasopisma FIT MAGAZYN Trener gwiazd i celebrytów. Najlepsze ciało w Polsce według, Telewizji Polskiej, portalu Interia i Eksmagazynu, luksusowego czasopisma dla kobiet.

Najseksowniejszy trener według Telewizji Polskiej. Najprzystojniejszy Polak według ogólnopolskiego magazynu „Sukces” Stały gość programów TVP oraz TVN. Oficjalna twarz i ekspert licznych kampanii reklamowych. Dietetyk i trener personalny gwiazd oraz najbardziej wymagających klientów.

Specjalista w zakresie żywienia, zdrowego stylu życia i kształtowania sylwetki regularnie goszczący w telewizji. Publikuje w roli eksperta na łamach największych portali – Interia, Onet, Gazeta.pl, FIT.pl, EKSMagazynu oraz Kulturystyki i Fitness.

Autor kilkuset publikacji z zakresu żywienia, suplementacji, metodyki wysiłku, a także artykułów poradnikowych dla popularnych portali informacyjnych i rozrywkowych.

jacek-651x360

2. TOMASZ CHOIŃSKI

Instruktor fitness i kulturystyki z wieloletnim doświadczeniem. Jako były Mistrz Polski w aerobiku sportowym za najważniejsze w osiąganiu zamierzonych celów uważa solidną pracę i dobrze zaplanowany program treningowy. Na to właśnie przede wszystkim stawia podczas pracy nad formą swoich podopiecznych. Wielowymiarowość i kompleksowość treningów prowadzonych przez niego, wynika z obcowania od najmłodszych lat z wieloma dyscyplinami sportowymi.

ru-0-r-700,400-n-1018824KGCz

3. PIOTR SZCZUREK 

Trener personalny z uprawnieniami Polskiej Akademii Sportu. Absolwent AWF w Krakowie, instruktor gimnastyki sportowej oraz lekkiej atletyki. Ukończył specjalizacje z dziennikarstwa sportowego, współpracował i współtworzył portale o tematyce sportowej. Porzucił dziennikarstwo, by w pełni poświęcić się swojej największej pasji czyli treningowi personalnemu.

Piotrek to wieloletni zawodnik Judo (1kyu) i boksu tajskiego. Pasjonat sportów walki, aktualnie gorący kibic MMA. Sporty walki nie tylko zahartowały jego ciało, ale przede wszystkim ducha. Piotrek, jak sam o sobie mówi, jest nieuleczalnie zainfekowany aktywnością fizyczną. Pracuje w klubie Pure Jatomi Platinum w Warszawie.

z13382173Q,Najgoretsi-trenerzy

4. MICHAŁ GRONKOWSKI

Jest związany z kulturystyką i fitnessem od przeszło 10 lat, od kiedy zaczął uczęszczać do klubu fitness. Przez ten okres trenował siłowo i nauczył się dyscypliny, wytrwałości, a przede wszystkim poznał swój organizm. Dziś posiada doświadczenie, którym dzieli się ze swoimi podopiecznymi podczas treningów personalnych, aby również i oni mogli cieszyć się pięknym ciałem.

Ćwicząc samodzielnie i podczas treningów osobistych główny nacisk kładzie na poprawność wykonywania każdego powtórzenia w serii. Jest zwolennikiem dość dużej intensywności ćwiczeń. Kiedyś marzył o sylwetce z okładki Men’s Health, a teraz sam może pochwalić się trzema takimi okładkami w tym również wydania brytyjskiego, jako jedyny Polak.

Prywatnie jest miłośnikiem kulturystyki z latach osiemdziesiątych, kiedy nie królowały tak przerośnięte sylwetki jak obecnie. Wciąż stara się poszerzać swoją wiedzę, czy czytając prasę zagraniczną, czy konsultując swoją wiedzę z innymi ekspertami w tej dziedzinie. Udoskonala swój program treningowy, wplatając różne metody intensyfikacji treningu. Poza sportem interesuje się motoryzacją. Michał pracował rownież jako fotomodel.

tyszko_gronowski_01-431e3c02b50812f35d008b93acf4cd5e

5. TOMASZ BRZÓZKA

„Jestem praktykiem i teoretykiem fitnessu. Trenerem i sportowcem w jednej osobie. Mam na swoim koncie osiągnięcia sportowe: jestem wicemistrzem Polski w kulturystyce i fitness (2009), finalistą mistrzostw Europy w fitness (5. miejsce w 2009) oraz półfinalistą mistrzostw świata COMO 2009. Od 13 lat jestem trenerem fitnessu w prestiżowych klubach warszawskich. Pełnię także funkcję eksperta w czasopismach.” – mówi Tomek.

Jest przede wszystkim pasjonatem fitnessu. Od lat zgłębia w Polsce i za granicą tajniki tego sportu. Ukończył podyplomowe studia „psychologia sportu pozytywnego”, obecnie pasjonuje go triatlon. Ma za sobą już najtrudniejsze zawody IRONMAN. Tomasz jest autorem książki „Fitness dla mężczyzn”,

01_brzoska-2745d28aa5f682c75275010e01055bed

Jak podobają się Wam Panowie? Czy korzystacie z pomocy któregoś z nich? A może po dzisiejszym wpisie zaczniecie korzystać? Znacie jeszcze jakiegoś fajnego trenera? Czekam na Wasz odzew! :)

Pozdrawiam,

Roksana

Szczotka Ikoo do włosów

Let’s block ads! (Why?)



Source link

Artykuł 5 polskich trenerów motywujących do walki – DUŻO ZDJĘĆ!!! pochodzi z serwisu Super Majice - Moje miejsce na ziemi.



from
http://www.super-majice.com/5-polskich-trenerow-motywujacych-do-walki-duzo-zdjec/

Monday, 4 July 2016

TRZY RAZY TAK! Mój poranny rytuał, który pomoże Ci zadbać o zdrowie i sylwetkę


Podziel się na Facebooku

Tweet (Ćwierkaj) na Twitterze

Nigdy nie byłam zwolenniczką wczesnego wstawania. Raczej należę do osób, które prowadza nocny tryb życia. Oczywiście wszystko musiało się zmienić po urodzeniu Leny. Może niekoniecznie tak jak powinno, bo 5-6 godzin dziennie snu, nie pomoże mi zadbać  zdrowie i sylwetkę. Niestety nie umiem tego zmienić i w tym wypadku nie bierzcie ze mnie przykładu. W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami swoim przepisem na poranny rytuał, z którego możecie skorzystać.

Każdy dzień zaczynam od pobudki zrobionej przez moje dziecko. W pewnym sensie jest to jakiś rytuał 😀 Ale nie o tym rytuale chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć.

W ciągu 15 minut po przebudzeniu ZAWSZE sięgam po szklankę ciepłej wody z odrobiną świeżego, startego imbiru, połówką cytryny i odrobiną miodu. Samo zdrowie, a dodatkowo jaki wspaniały sposób na podkręcenie metabolizmu. Musicie wypróbować. Oczywiście nie spodziewajcie się, że już po pierwszej szklance zobaczycie efekty. Aby je dostrzec potrzebna jest REGULARNOŚĆ. Gwarantuję Wam, że tak po 14 dniach stosowania zobaczycie różnice.

Pożywne, zdrowe i przede wszystkim SZYBKIE śniadanie, to punkt drugi na mojej liście. Nie piszcie mi, że nie macie na nie czasu. Ja je przygotowuję w 5 minut! W razie potrzeb mogę zrobić to z dzieckiem pod pachą, oczywiście zachowując wszystkie środki bezpieczeństw. 😛

Jak już Wam wspominałam na samym początku, należę do osób, które się nie wysypiają i chyba już do tego przywykłam. Bez dobrego kremu pod oczywiście, co jakiś czas maseczki na opuchliznę pod oczami nie obejdzie się. Codziennie po śniadaniu nakładam grubą warstwę kremu odżywczego i udaję, że już czuję się wyspania. Oczywiście potraktujcie ten podpunkt z przymrużeniem oka, bo brak snu na pewno nie jest zdrowym rytuałem. Ale stosowanie kremu odżywiającego cerę na pewno nim jest! :)

Najważniejszą rzeczą jest coś na rozruszanie kości! Kiedyś robiłam nawet krótki stretching zawsze po wstaniu z łóżka. Teraz zmotywowałam się dopiero niedawno i wiecie co? Nawet z dzieckiem na macie można przez 5-10 minut porozciągać się, zrobić kilka asanów jogi. Nie ma z tym żadnego problemu, a człowiek od razu czuje się silniejszy! :)

Wiecie co jest jeszcze moim rytuałem? Spojrzenie w lustro i powiedzenie sobie czegoś miłego! To naprawdę pomaga zbudować wyższą samoocenę! W końcu każda z nas ma w sobie coś pięknego. Coś, czego niejedna kobieta może jej zazdrościć. Takie słowa wywołują uśmiech na mojej twarzy, a w końcu śmiech i uśmiech wydłużają nasze życie, pamiętajcie o tym! Nie ma nic złego w komplementowaniu swojej osoby. Oczywiście z umiarem i niekoniecznie przy innych osobach.

Kochane, koniecznie napiszcie czy Wy macie jakieś poranne rytuały? Jeżeli tak, koniecznie o nich napiszcie. Nawet jeżeli jest to tylko przestawianie budzika po raz 10. :) Jestem ciekawa czy są tutaj też jakieś Pani, które tak jak ja nie potrafią wcześniej kłaść się spać, a może takie, które kiedyś nie umiały i poradziły sobie z tym problemem? Jeżeli tak, napiszcie koniecznie jak Wam się udało to zrobić. Z chęcią wypróbuję Waszych wskazówek.

Ps: Jeżeli macie jakieś dobre, naprawdę przynoszące efekt kremy regenerujące, zostawcie mi ich nazwy. Właśnie puszkuję jakiegoś nowego.

Pozdrawiam Was serdecznie i bardzo się cieszę, że w końcu do Was wróciłam. Mam nadzieję, że Wy również. :)

Dominika

Szczotka Ikoo do włosów

Let’s block ads! (Why?)



Source link

Artykuł TRZY RAZY TAK! Mój poranny rytuał, który pomoże Ci zadbać o zdrowie i sylwetkę pochodzi z serwisu Super Majice - Moje miejsce na ziemi.



from
http://www.super-majice.com/trzy-razy-tak-moj-poranny-rytual-ktory-pomoze-ci-zadbac-o-zdrowie-i-sylwetke/

Sunday, 3 July 2016

Jak być fit na urlopie?


Podziel się na Facebooku

Tweet (Ćwierkaj) na Twitterze

Wszystkie wiemy jak to wygląda. Odkąd w Sylwestra ogłosiłaś na cztery strony świata, że w tym roku będziesz fit minęło już 6 miesięcy. Tyle czasu poświęciłaś na regularne treningi i zdrową dietę. Walczyłaś z pokusami, odmawiałaś znajomym piwa, partnerowi romantycznej szamy a na widok babcinej szarlotki odprawiałaś egzorcyzmy. I oczywiście było warto! Bo nareszcie … stało się! ! Słońce, plażing, wakacje… Większość z nas niecierpliwie czekało na ten moment. I powiem Wam szczerze, w życiu nie wpadłabym na to, że dla kogoś urlop może być problemem! Zaskoczone? Okazuje się, że wakacyjne wyjazdy mogą dostarczyć wielu dylematów. A przynajmniej tych „fit dylematów”.

Ostatnio pewna osoba, nazwijmy ją Kasia, zaskoczyła mnie pytaniem. I to zaskoczyła na tyle, że z miną greckiego filozofa udawałam, że taaak, oczywiście że znam odpowiedź. Kasie z tego miejsca informuję, że miesiąc zajęły mi rozkminy na ten temat. Już wyjaśniam w czym rzecz!

Wakacje= Kłopoty

Kasia, na moje szczęście, zwróciła uwagę na problem wielu z nas. Nie oszukujmy się, urlop bywa jedną wielką pokusą! Umówmy się, skoro tyle czasu walczyłaś o swoje wymarzone bikini body, trochę przykro byłoby to zaprzepaścić. A przecież na każdym rogu stoi budka z goframi, tuż za nią ktoś kusi zapachem frytek no i rzecz jasna koniecznie chcesz sprawdzić wszystkie knajpki w okolicy!  Dlatego też powstaje pytanie:

Jak być fit na urlopie?

Moja pierwsza myśl – Skoro urlop, to sobie odpuść. Zasłużyłaś na te wakacje i jesteś rozgrzeszona. Tylko czy na pewno? No właśnie nie do końca. Kiedy zastanowiłam się nad tym trochę dłużej, okazało się, że całkowita rezygnacja z dotychczasowego stylu życia spowoduje zbyt wiele kłopotów. Jak w takim razie odnaleźć złoty środek? Już wyjaśniam!

Z tego NIE rezygnuj

  1. Regularne posiłki. No błagam, tylko mi nie mów, że nie masz czasu. Właśnie teraz na pewno jesteś w stanie odpowiednio to zorganizować! Poza tym, czy jedzenie o wcześniej ustalonych porach przeszkadza Ci w jakikolwiek sposób? Szczerze wątpię. Dlatego gdy przyjdzie pora Twojego drugiego śniadania podnieś z piasku swoje w pocie czoła wypracowane pośladki i poszukaj miejsca, w którym możesz przekąsić coś zdrowego.
  2. Ruch! Nie namawiam Cię do wyprawy na siłownie podczas urlopu. To byłoby bez sensu. Ale w żadnym razie nie rezygnuj z codziennego ruchu. Schowaj kluczyki od samochodu i bilety autobusowe. W zamian za to wyciągnij rower i wygodne buty. Czy może być coś lepszego niż wieczorny spacer po plaży albo górska wycieczka? Może nie jest to tradycyjny trening, ale najważniejsze, że nie spędzasz całego dnia w pozycji leżącej.
  3. Zdrowe posiłki. Czy to wakacje, czy środek zimy, fast foody są złe i to nie podlega dyskusji. Okey, jesteś na urlopie i masz ochotę na pizzę. Zjedz ją. Ale skoro jesz pizzę na obiad to hamburgery na śniadanie i frytki na przekąskę już nie są dobrym pomysłem. Odpuść sobie, ale nie całkowicie. Wbrew pozorom nie tak trudno jest znaleźć zdrowe jedzenie w restauracjach. Poza tym, wakacyjna pogoda zachęca do lekkich dań. Bez problemu kupisz pyszne koktajle czy sałatki owocowe. Kupując lody postaw na sorbety i naturalną produkcję. Cena najczęściej jest podobna!
  4. Testuj! Wakacje to idealna okazja do próbowania nowych smaków. Niech Twoje wakacyjne szaleństwo polega na sprawdzaniu innej kuchni. Będąc w restauracji staraj się wybierać potrawy, których wcześniej nie miałaś okazji spróbować, szczególnie jeżeli jesteś za granicą. Dlaczego warto? Po prostu- te eksperymenty mogą zainspirować Cię do urozmaiceń w Twojej własnej kuchni, a jak wiemy, różnorodność jest również ważna!
  5. Bądź świadoma! Jedną z najważniejszych zalet samodzielnego gotowania jest świadomość składu danej potrawy. Ale dlaczego na wakacjach masz z tej wiedzy rezygnować? Jeżeli nie jesteś pewna, z czego powstało danie, po prostu zapytaj. Co Cię powstrzymuje? Świat raczej się nie skończy z tego powodu. Poza tym jest ogromna różnica pomiędzy uprzejmym pytaniem a męczącym zrzędzeniem. Jestem pewna, że kiedy z uśmiechem zapytasz, obsługa udzieli Ci wszelkich informacji.

To możesz sobie odpuścić

  1. Ciężkie treningi. Kocham trening bardziej niż wszelkie inne przyjemności, ale szczerze Cię namawiam – odpuść. Teraz możesz. Tak jak mówiłam, nie rezygnuj z ruchu. Postaw na spacery, rower czy bieganie. Nie szukaj desperacko siłowni i nie zabieraj płyt z treningami. Postaw na coś lżejszego. Jestem pewna, że po wielu miesiącach treningów taka regeneracja Ci nie zaszkodzi.
  2. Całkowity zakaz na niezdrowe. No cóż, w końcu to wakacje. Masz prawo zjeść coś słodkiego czy może jakiś fast food. Najważniejsze by nie każdy posiłek tak wyglądał. Wiecie co teraz powiem – zachowajcie umiar. I oczywiście nie zapominajcie o zdrowych zamiennikach, przecież są pyszne!
  3. Samodzielne gotowanie. Oczywiście jeżeli chcesz i możesz to odpuść. Tak jak wspominałam, przy odrobinie chęci jesteś w stanie bez problemu dowiedzieć się jak powstał posiłek. Warto trochę odpocząć. Musisz przyznać, że jedzenie smakuje zupełnie inaczej, kiedy nie musiałaś się przy nim napracować.

Mam nadzieję, że ten tekst pomoże Wam zapanować nad wakacyjnymi pokusami. Pamiętajmy, że chodź tygodniowe odstępstwo od diety z pewnością nie wpłynie mocno na nasze zdrowie czy wygląd to jednak stanowi zagrożenie dla naszych wcześniej wypracowanych nawyków. Jednocześnie – wakacje to czas odpoczynku i możesz pozwolić sobie na pewne odstępstwa. Zapomniałabym o najważniejszym! Baw się świetnie na urlopie- zasłużyłaś na to!

Pozdrawiam,

Martyna

Szczotka Ikoo do włosów

Let’s block ads! (Why?)



Source link

Artykuł Jak być fit na urlopie? pochodzi z serwisu Super Majice - Moje miejsce na ziemi.



from
http://www.super-majice.com/jak-byc-fit-na-urlopie/